wtorek, 22 kwietnia 2014

Pierwsze urodziny razy dwa!

Pierwsze urodziny (i wszystkie inne:P) ma się tylko raz w życiu? Mania wyznaje zasadę, że dobrego nigdy dość i urodziny miała razy dwa;)

Oficjalne we wtorek, a część bardziej rozrywkowa w Wielkanoc.
Poniżej mała fotorelacja z imprezy.



 Zajączek z Absurdalnego sklepu, craspedia (żółte kuleczki) z mojego bukietu ślubnego :)
 jajeczne urodziny!




Jubilatka nabita na pal! :D
 tort z TEGO przepisu, mniam
 Mania miała swój prywatny tort, bez śmietany, mascarpone, kawy i żółtek. Sam biszkopt znaczy ;)

 Gdy wujek puszcza bańki to nie ma hu.hu we wsi ;)



 nawet kot zainteresuje się łaskawie



i portret rodzinny
a prezentów było tyle, że już się w tym poście nie zmieściły!

sobota, 12 kwietnia 2014

14/52 i 15/52 i KONKURS!

już w najbliższy wtorek wydarzenie sezonu - Mania kończy rok! ;)
z tej okazji Niechaj szyje nam! ogłosiło konkurs, w którym do wygrania jest Niechaj miś XL zaprojektowany przez Zwycięzcę
więcej szczegółów TUTAJ :)

14/52


15/52

czyli Mania pokazuje fochy i pierwszego w karierze ZĘBA! :D

PS mamy ponad 500 zdjęć z tego tygodnia tfu, miesiąca, przeróżne sytuacje, miejsca i okoliczności a ciągle nie ma kiedy jakoś sensownie ich wrzucić. Może jutro będzie duża porcja bez słów.
Dobranoc! :)

sobota, 5 kwietnia 2014

rzecz o Maniowym pokoju

Bazę pokoju przygotowaliśmy ponad rok temu (ehh). Niestety niewiele się w nim do dziś zmieniło. No w każdym razie nie na lepsze - w miejscu kołyski stoi suszarka na pranie i pojemnik na grubsze materiały do szycia ;)
Pokój był przed laty królestwem Prababci Mani.
60-letnią podłogę odnawiał D., zdzierał tynki, kuł ściany, kładł gładź, malował (najgorszą do malowania farbą ever! ale sam wybierał :P), a parapet, kaloryfer i drzwi ogarnęłam ja.
 Szafa od zawsze (no prawie, bo od lat 60 - chyba 1965 ma wybity na metce na plecach) była w tym pokoju, przeszła rekonwalescencję kilka lat temu. Niedługo dołączy do niej biblioteczka z kompletu. O ile będę miała kiedy i jak ją pomalować. Będzie mięta! :D

Zeszłej wiosny pokój wyglądał tak:

różowy kotek od M. ze ZręcznejRoboty, reszta od matki
 kołyska <3 to prezent od przyjaciół Dziadków


 cotton ball lights kupione 3 lata temu jako dekoracja na nasze wesele :)



tak prezentuje się teraz:

 sowia gałka, która rozmazała się na pierwszym planie ;) od decorolka.pl/


 część Marysinej biblioteczki (w tym książki po rodzicach), która czeka aż właścicielka podrośnie
 cudowny, mięsisty i mięciutki dywan od M. ze ZręcznejRoboty
 koszyki jak wyżej :)
szafę z zewnątrz malowałam ja, a od środka, hmm.. vivat Ciocia Basia :D

a już wkrótce, mam nadzieję, pokój nabierze wreszcie rumieńców, tzn zamieszkają w nim nasze wytwory, domek dla lalek itp :)
na pewno będzie mięta i łosoś lub pudrowy róż, mam nadzieję, że dzięki szafie, szarości i czerni nie będzie zbyt słodko
takie klimaty, jak prezentuje Mania ;)
 (kot miętowy to nieudolna podróbka cudownych GU kotów, musimy zgłosić się po oryginał :D )

spódniczka od niezastąpionej Kury d.

środa, 2 kwietnia 2014

13/52 i sobotnie świętowanie :)

i cała schadzka z Lalkiem Pachnącym Wanilią:





a w sobotę D. obchodził urodziny!
Mania uczciła je marchewkową babeczką na wypasionej sofie :)



a w kolejnym odcinku "Rzecz o Maniowym pokoju" ;)