poniedziałek, 24 lutego 2014

7+8/52 i o grzesznych córki i ojca przyjemnościach ;)

przegapiłyśmy dwa (jeden?) tygodnie z projektu 52, bo gniewałyśmy się na aparat
ale dzisiaj nadrabiamy

7/52
czyli powtarzana min. 3 razy dziennie zabawa w oglądanie i wyrzucanie z pojemnika resztek filcu, metodycznie, po jednym ;)

8/52
po drzemce obowiązkowe tulenie panów misiów <3


a w gratisie dorzucamy grzeszne przyjemności córki i ojca, czyli brownie by matka



i kilka słów (?) od Mani: 4
+6+++++++++++++++++++++
3333333333333333

;)

sobota, 15 lutego 2014

10!

tak wiem, bohaterami dnia są w mediach Stooooch i Bródkaaaa. No brawo panowie ale, z całym szacunkiem,Wasze dokonania bledną przy Królowej Marii i jej dziesięciomiesięcznicy! ;)


1. dzisiaj Mania powiedziała swoje pierwsze słowo (poprzednie "hej" i "nie" słyszeli tylko życzliwi;) ). wersji Słowa jest kilka: Baba, Bapa, Papa i Pała
2. na czworaka(ch) jednak jest fajnie! 
3. jeszcze fajniej jest doczłapać do kabli!
4. w ciągu dnia wreszcie śpi w łóżeczku :P
5. włosy zaczynają być widoczne nie tylko pod światło!
6. jeśli ktoś je Mania nawołuje, by był człowiekiem i podzielił się z nią posiłkiem
7. lubi zamiatać
8. i telefony, a ostatnio czad robią klawisze laptopa
9. dostała swoją pierwszą Walentynkę! od Tajemniczego T.! z rewanżem czekamy na Dzień Chłopaka ;)
10. za dwa miesiące R-O-C-Z-E-K!

Pierwsza Walentynka

roboty dwóch par zdolnych rączek :D


rozmowa musowo z gestykulacją!


po trupach do celu!

walentynkowe "I love mum and dad"!


 fascynujące literki od Cioci Roni :)

rozmazana radość :)
tam!



 Miś+ciocia Basia = :)


ciąg do wiedzy

 i tyle ją widzieli

 tata kaczor

wystarczy!

P.S. Zauważyliście pewnie, że włączyłam obrazkową weryfikację komentarzy - niestety spam nas zalewa, więc próbujemy się bronić przed dziadem

niedziela, 2 lutego 2014

5/52

szybki post, żeby zdążyć ze zdjęciem z tego tygodnia :)

5/52

po przedpołudniowej drzemce, jedna z ulubionych zabaw czyli niemaniemaniema jest :P

podepniemy się hurtem, bo testujemy nowy obiektyw i zdjęć mamy jak nigdy!


pierwsze ciacho Mani, mięciutki pierniko-miś by matka (tak tak wiem, słodycze to ZUOOOOO)


cenzuralne z kąpieli



ciacho trzeba spalić choćby się było niewyraźnym ;)


Mania dzielnie pomaga i nadzoruje szycie, nawet w sobotnie przedpołudnia


czasu na pisanie niestety mniej niż zdjęć, więc dobranoc :)