poniedziałek, 9 grudnia 2013

na wygnaniu

od tygodnia jesteśmy.
świeżym, przestronnym i bardzo wygodnym :)

czasu na neta mamy mało, bo więcej spacerujemy i więcej szyjemy, żeby móc cokolwiek pokazać na Kraków ŁAŁ, który już w tę sobotę! Zapraszamy :)

Projekt samo_sie w realizacji, ale czasu brak na pisanie i pstrykanie relacji (częstochowskie rymy niezamierzone ;) )

ostatnie dni, same zdjęcia prawie bez słów:
odwiedziła nas Ciocia Basia

a wcześniej były Barbórki :)



 Tata też nas odwiedził
 uszył Mani misia


 zabrał na spacer



a na koniec wykąpał ;)



11 komentarzy:

  1. Pierwsze ujęcie Mani z Misiem rozłożyło mnie na łopatki:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaa....!!! Ale Wam zazdroszczę tych śnieżnych spacerów!!! I śliczny na Mani sweterek dostrzegłam, a Barbórki, to już totalne WOW :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie! My nie mamy jeszcze sanek ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Widac ,ze sie Wam nie nudzi ii Baardzo dobrze :):) Pierwsze zdjecie Superasne :):) Wogole cala fotorelacja Suuper :) i Woow ile sniegu :):) U nas jeszcze zielono :):) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak świetny strój ma Mania :)
    Ile śniegu!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. same słodkości z rana, tak można zaczynać dzień :D
    Mania cud, miód i orzeszki, a ciocia Basia ma superaśny kombinezon!

    OdpowiedzUsuń
  7. aaa :) coś czuję, że Was rozpoznam w sobotę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahh ile śniegu :D Może i my się doczekamy.
    Mania do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie u Was, my nie możemy się doczekać śniegu by wyruszyć na sanki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny miś!!! piękny też o takim marzmy wyjątkowym jedynym :) Sniegu mega zazdroszczę, nasze nowe sanki nadal czekaja na otwarcie sezonu

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz mi głupio, że nie udało mi się zagadać :( Tak zapatrzona byłam w Demolkę, żeby niczego nigdzie nie popsuła (a i tak zdążyła wywalić lampę u jednych, u drugich wysypać wszystkie zabawki), że nie poznawałam ludzi... Wybacz!

    OdpowiedzUsuń