wtorek, 19 listopada 2013

"Stoję, stoję, czuję się świetnie

nie muszę siedzieć, nie muszę leżeć"
by Maanam

ekspresowy post, bo Niechaj szyje non stop, a w tzw międzyczasie Marysia wtóruje Korze:

od kilku dni, gdy tylko ma się czego chwycić podnosi się z siedzenia.
aaa! ale przecież jeszcze nawet nie pełza

18 komentarzy:

  1. Gratulacje ! :D U mnie tez zaczelo sie od wstawania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, co się zaczęło? Totalna masakra?;) JJ już chodzi???

      Usuń
  2. Mania, brawo! :) Pełzają żołnierze, księżniczki (nawet te groteskowe) mogą jedynie patrzeć na poddanych z wyższego poziomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. superowo :) silna dziewczyna :)
    u nas tez najpierw zaczelo sie od wstawania ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli korzystać z ostatnich tygodni względnego spokoju?;)

      Usuń
  4. Po co pełzać jak można stać :) większe pole do brojenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się właśnie wydaje, że to była główna pobudka. Hurra! :P

      Usuń
  5. Hehe...coś czuję że Mania zacznie szybko chodzić:P
    Franuś pełza ale wstawać nie wstaje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz, pół grudnia będziemy w domu ze schodami i otwartą kuchnią, aaa. Trzymam się wersji, że to chwilowy kaprys a potem wróci miłość do siedzenia;)
      Franuś musi uważać na zęby, mądry facet pełzając trudniej wybić:D

      Usuń
  6. :) oj chyba ominie etap pełzania :)
    przy okazji zapraszam do mnie na rozdanie http://mamailaura.blogspot.com/2013/11/6-miesiecy-za-nami-i-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie;) zaraz zajrzę i zapraszam na candy do niechajszyje.blogspot.com

      Usuń
  7. Gratulacje i pozdrowienia dla imienniczki ;)

    OdpowiedzUsuń