czwartek, 26 września 2013

misja "Karol"

Krokodyl Karol urodził się w okolicach 1986 roku.
Był moją ukochaną maskotką, dość wcześnie stracił jedno oko i sporo wnętrza, ale nie odbiło się to negatywnie na naszych relacjach.
Teraz pomału dobiega trzydziestki, jest całkiem przystojnym, choć nadgryzionym zębem czasu facetem. Zmarszczki dodają uroku, blizny charakteru, lekko spłowiała czupryna - elegancji. Przyszedł jednak czas, gdy Karol zrozumiał, że dojrzałość dojrzałością, ale trzeba trochę o siebie zadbać. Trafił więc na turnus odmładzający.


Kilka dni temu przeszedł skomplikowaną operację, która miała przywrócić go do pełni sił i dać mu drugą młodość, żeby z energią mógł wkroczyć w życie swojej nowej właścicielki - Marysi.

Operacja została podzielona na kilka etapów, rozłożonych w czasie, żeby nie nadwerężać wiekowego osobnika.

Etap pierwszy:
- przygotowanie do operacji, tj. nacięcie istniejących ran i usunięcie starych szwów (z tego etapu zdjęć nie posiadamy, ponieważ pacjent był przytomny i nie wyraził zgody na obecność fotoreporterów)
Etap drugi:
- usunięcie uszkodzonych narządów wewnętrznych (tutaj Karol, chyba w związku z utratą mózgu, poszedł w kimę, więc zdjęcia są)

Etap trzeci:
- kąpiel lecznicza

Etap czwarty: 
- transplantacja świeżych narządów i zaszycie ran (przy tych czynnościach zespół operacyjny tak jarał się odżywającym w oczach pacjentem, że zapomniał o dokumentacji fotograficznej)

Etap piąty:
- rehabilitacja

i mała terapia wstrząsowa

niestety pacjent nie odzyskał wzroku, ponieważ istnieje obawa, że szybko zostanie go ponownie pozbawionym, za kilka lat planujemy kolejną operację, mającą na celu transplantacje oczu.
wiwat Karol!

a na dokładkę moje ulubione zdjęcie
 

19 komentarzy:

  1. Karol dzielnie zniósł renowację :D
    Gratulacje! :) Czekamy na zdjęcia z Mery!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uśmiałam się nieźle z Karolowej metamorfozy :D
    Takie wiekowe zabawki mają to coś. Sentymentalnie się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja jedyna zabawka, która się ostała z wczesnego dzieciństwa :( mam zamiar sprawić Mani skrzynię na tego typu skarby i pamiątki, dostanie na 18stkę. mam nadzieję, że nie wyrzuci :P

      Usuń
  3. opisy rewela :D
    czekam na zdjęcia Karola po rekonwalescencji ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już są, ale chyba na szpitalnym wikcie dorobił się nadwagi i chyb czeka go kolejny turnus, tym razem odchudzający;)

      Usuń
  4. I tak się nieźle trzymał jak na swój wiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja:)))jestem ciekawa czy kiedyś mój wnuczek/wnuczka odziedziczy po Wikusi żółwia...żółw jednego oka już nie ma...ciągle myślę jak je naprawić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plastikowe oczy są chyba do kupienia, Karol miał takie - zatopione w plastiku piękne pomarańczowe tęczówki i trzy dłuuugie rzęsy :)

      Usuń
  6. Karol witamy wśród żywych!!! :) dobrze że trafiłeś w ręce dobrego chirurga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rehabilitantka może okazać się zbyt żywiołowa ;)

      Usuń
  7. Noo Karol trafil normalnie do SPAA :):) hihi Suuper ,ze maskotka co byla z Toba tyyle lat teraz bedzie nadal z Twoja corcia :) Baardzo mi sie podoba Twoj pomysl :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natchnęłaś mnie - dzisiaj Mania spędzi romantyczny wieczór z tatą, a ja zrobię sobie SPA! no bo, kurcze, zostałam jedynym niezadbanym stworzeniem w domu :D

      Usuń
    2. :):) Mam nadzieje ,ze mialas swoj wieczorek :):)
      Co do Karola to Dzielnie sie trzyma hihi :):) Suuper corcia Wasza sobie z nim radzi :):)

      Usuń
  8. Hehe uśmiałam się :)
    Świetny pomysł z tym "odświeżaniem" starych maskotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jedna z rzeczy, którą miałam zrobić będąc w ciąży. ale wiadomo na początku było jeszcze tyle czasu a pod koniec miałam ciekawsze zajęcia, np spanie przeplatane ze spaniem ;)

      Usuń