niedziela, 28 lipca 2013

pierwsza impreza Mani

Marysia miała wczoraj swój dzień!

były kwiaty


część oficjalna


pozowane zdjęcia


pocałunki


noszenie na rękach


smakołyki



 nawet rodzice mieli chwilę dla siebie


no, fajny miała Mania dzień :)


a teraz coś z zupełnie innej beczki
Radosny dzień chrztu mojej Córeczki zbiegł się w czasie z 15! już rocznicą śmierci Dziadzia. Pamiętam jak dziś Jego ostatnie chwile w pełnej sprawności tuż przed wylewem. Spędzał u nas wakacje, tata był w pracy, mama pojechała gdzieś z siostrą - też miałam się z nimi zabrać, ale w ostatniej chwili, gdy zakładałam buty, zdecydowałam jednak zostać. Robiłam ciasto, albo jakiś deser, w każdym razie coś z udziałem borówek. Dziadziuś siedział ze mną w kuchni, za moimi plecami, przycinał wąsy. Nie pamiętam już dokładnego przebiegu rozmowy, ale bardzo mocno wryły mi się w świadomości słowa Dziadzia o grobach jego rodziców i o tym, że martwi się, że gdy jego zabraknie nikt o nich nie będzie pamiętał (co wydało mi się dziwne, bo Dziadziuś miał sporo rodzeństwa). Nagle Dziadziuś zaczął osuwać się na lewy bok, krzyknęłam, żeby uważał, bo spadnie, ale nic już nie mógł zrobić, a ja nie zdążyłam doskoczyć. Upadł tak niefortunnie, że nogi miał wygięte i przyblokowane, nie mogłam ich wyciągnąć ani odsunąć stołu, był dla mnie zbyt ciężki. Mogłam tylko trzymać głowę Dziadzia na kolanach. Później pobiegłam po poduszkę i sąsiada. Od tego momentu mam już zamazany obraz, pamiętam tylko znoszenie Dziadzia po schodach i to, że nie pozwolono mi jechać do szpitala :(
Potem był częściowo sparaliżowany i miał problemy z mówieniem, albo już nawet wcale nie mówił - nie pamiętam już, czy w ogóle wiedziałam, w jakim stanie jest Dziadziuś, bo miałam wtedy 12 lat. 

11 komentarzy:

  1. Piękna uroczystość, Marysia jaka zadowolona :)

    Przykre wspomnienie niestety, ale gdzieś tam historia zatoczyła krąg. Wg mnie nic nie dzieje się bez przyczyny i ta data, która złożyła się z dniem chrztu coś znaczy. Dziadzio na pewno nad Wami czuwa :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie Twoja corcia wygladala w swoim Dniu :):) Sliczna uroczystosc :)
    Przykre masz wspomnienie ,ale i zapewne wiele innych milych posiadasz wspomnien zwiazanych z dziadkiem . Tak to juz jest ,ze sie pojawiamy na swiecie i od tak w jednej chwili znikamy. Czasem sobie mysle ,ze moglabym pojechac gdzies indziej na wakacje jak do Polski,ale jednak tak nie robie. Poniewaz w Polsce mamy rodzine i pragne korzystac kazda okazje na spotkania. Jak to ciocia meza niedawno mi powiedziala :Bo ja taka rodzinna jestem ,ale i inna juz nie potrafie byc :) Milego wieczorka Ci zycze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziadzio Twój na pewno czuwa nad Prawnuczką swoją :) w tym roku mija też 15 rocznica śmierci mojego Taty, tak mi przykro że Bruno go nie pozna:(
    P.S Maryś wyglądała cudnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, współczuję:* :( moja Mania też nie pozna jednego z Dziadków

      Usuń
    2. Bruno niestety żadnego :( Drugi zmarł 3 lata temu:(

      Usuń
  4. :) Nie będę się wysilać na elokwencję - pięknie, no!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku jaka Mania ślicznotka....rewelacyjnie wyglądała:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki w imieniu Mani:)) ciekawe czy, gdy będzie jako nastolatka oglądać te zdjęcia, wyśmieje mnie, że tak obciachowo ją ubrałam :P

      Usuń