poniedziałek, 15 lipca 2013

3 miesiące

Mania przyszła na świat dokładnie 3 miesiące temu, 15 kwietnia, w poniedziałek, o 17:13.
Kazała na siebie czekać 11 dni po oficjalnym terminie. Ba, jeszcze trzeba było ją zachęcać by łaskawie wyszła. Dała wtedy pierwszy pokaz charrakterku, który rozwija do dziś ;)

15 kwietnia - 3,09kg
15 lipca - 6,25kg

15 kwietnia - 54cm
15 lipca - 62,5cm

ubranka głównie 62, jeszcze niektóre 56 i kilka 68


Mania w 3-cim i 12-tym tygodniu, w moich ulubionych portkach, które niestety są coraz mniej kompatybilne z pieluchami rozmiar 3 ;)

i małe foto-podsumowanie

z Ciocią B.








Ta da! zaczynamy czwarty miesiąc, pewnie będzie jeszcze cudniejszy od ostatnich 3 :)
Żeby nie było słodko-pierdząco, bywają złe chwile, czasem płaczę ze złości, z bezsilności, mam ochotę wyjść i nie wracać. Ale uśmiech Mani ma magiczną moc i dla niego naprawdę wiele potrafię znieść.
Pierwsze dwa tygodnie po porodzie były masakryczne, potrafiłam przepłakać pół dnia, spałam po 2 godziny na dobę, 2minutowy prysznic był świętem, bo Maryś najchętniej jadłaby cały dzień, ja jadłam wieczorami, gdy D. wracał z pracy.
Nie chciałam wracać do domu z naszego pierwszego spaceru, łaknęłam normalności i chłonęłam życie, które mijałyśmy na ulicach.
Ale dałyśmy radę i teraz nie czuję się w żaden sposób ograniczona, nie brakuje mi niczego, za niczym nie tęsknię, dobrze mi tu i teraz :)
Mania, dzięki za wszystko, jesteś super!

P.S. tylko mogłabyś wreszcie polubić spacery :P

17 komentarzy:

  1. To Ci zazdroszczę, że tak szybko wróciłaś do 'normalności' - mnie po porodzie przez dłuższy czas wydawało się, że życie przecieka mi przez palce, że wszystko, całe życie dzieje się obok, bez mojego udziału. Ale masz racje - uśmiech dziecka działa cuda! Zdarzały się takie chwile, gdzie się chciało zatkać uszy i płakać w poduszkę, ale tak chyba ma każda mama, nawet ta serduszkami pierdząca, nie wierzę w cuda. ;)
    Zobaczysz, że im Marysia będzie większa tym świat będzie wydawał się jeszcze piękniejszy, wszystko będzie jeszcze bardziej na wyciągnięcie ręki. A polubienie spacerów to tylko kwestia czasu. ;)
    Pozdrawiamy i ściskamy mocno obie! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz wydaje mi się, że to tylko 2 tygodnie, a wtedy to była wieczność, myślałam, że wpadanie w czarną dziurę nigdy się nie skończy. Bardzo pomogła mi mama, na odległość, ale zawsze, no i mąż, bez niego nie dałabym rady. Dzięki, my też ściskamy! :)

      Usuń
  2. Cudowna jest...małe szczęście:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małe-wielkie szczęście, ale rośnie z prędkością światła, niech to ktoś zatrzyma! :)

      Usuń
  3. Śliczna jest i widać zmiany w tych 3 mieś :) czy to pościel Rock Baby? cudna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, no podbródka nie było a teraz jest ;)
      to pieluszka flanelowa Rock'n'roll baby, z allegro

      Usuń
  4. Ale się Marysia zmieniła przez te 3 miesiące...
    skarpetko - im Mania będzie większa, tym więcej radości Was czeka :)
    achhh.. kołyskę chętnie bym ukradła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, trudno mi uwierzyć, że na wszystkich zdjęciach jest jedna i ta sama Mania;)
      kołyska już niedługo będzie musiała wyjechać do Dziadków, bo Mania zaraz z niej wyrośnie :(

      Usuń
  5. Leci ten czas niestety :) Marysia jest cudna! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jednej strony cudnie, że rośnie, a z drugiej smutno, że już nie jest taka maleńka ;)
      dzięki, też pozdrawiamy :)

      Usuń
  6. I my poniedziałkowo świętujemy. Sto lat Marysiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, trzymam kciuki za jutrzejsze wizyty:)

      Usuń
  7. :):)Sloneczko malenkie :) Czas leci szybko ,czasem nie wie sie kiedy zlecial. Dzisiaj moja niunia ma swoje drugie urodzinki i umie powiedziec nie ciem :):) Wszystkiego Najlepszego dla Twojej Corci i dla Ciebie za wytrwalosc ,sile :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) "nie ciem" to pewnie będzie ulubiony tekst i mojej córki;) pozdrawiamy! :)

      Usuń
  8. moj syn tez sie urodzil 15 kwietnia 2013 o 17,17 :) wtedy 3960 i 58 teraz 6500 i 67 :) powodzenia

    OdpowiedzUsuń